sieci komputerowe, cisco, webmastering, php, css, xhtml, javascript, google, linux, windows server

Studencki Festiwal Informatyczny - Dzień 2

Kategorie: IT Eventy | 9 marca 2007 23:13 | Odsłon: 3478 | Komentarzy: 5 | Permalink

IMS - The Future of Telecomunications

Dzisiejsze uczestnictwo w Studenckim Festiwalu Informatycznym zacząłem o godzinie 13:30 wykładem pt. "IMS - The Future of Telecomunications" Waltera Zielińskiego, który mimo iż jest polakiem, wygłosił go po angielsku i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie mała płynność jego angielskiego (w porównaniu do wczorajszych występów innych prelegentów).

Przedstawione koncepcje były fajne, jednak lekko nierzeczywiste, biorąc pod uwagę ostatnie raporty krążące o sieci i mówiące o tym, że "Internet nie był projektowany do przesyłania takiej ilości danych, jakie generują serwisy typu Google Video" (gdzieś coś takiego ostatnio czytałem) oraz raczej niechętną współpracę operatorów sieciowych w tworzeniu wspólnej infrastruktury.
Innym aspektem tego problemu jest to, co spowodowało mniejsze zainteresowanie technologią 3G niż się spodziewano - a mianowicie brak zainteresowania ze strony dostawców zawartości.

Wstęp do systemów workflow

Kolejnym punktem programu była prelekcja pt. "Wstęp do systemów workflow" Łukasza Brzyskiego. Niestety, uczestniczyłem tylko w końcówce (z powodu urządzenia sobie lunchu :D), dość ciekawej końcówce - do tego stopnia, że żałowałem opuszczenie pierwszych minut prezentacji.

We are the web - Join the Flock

Po systemach workflow przyszedł czas na prelekcję o bardzo ciekawej, nowej przeglądarce internetowej opartej na Firefoxie - Flock. Opowiedział o niej Zbigniew "Gandalf" Braniecki.
Nakreślił on pokrótce historię przeglądarek internetowych oraz "wygląd" dzisiejszej rzeczywistości stron internetowych kontrastując ją z tym co było kilka lat temu, po czym przeszedł do przedstawiania działania samej przeglądarki.

Należy tutaj wspomnieć, że projekt Flock jest dopiero w początkowej fazie rozwoju, a mimo to oferuje kilka ciekawych funkcji, jak np:

  • bardzo proste i intuicyjne dodawanie zakładek jednym kliknięciem (mechanizm ten integruje się także z kilkoma serwisami sieciowymi do zbierania zakładek)
  • dobrze dopracowane wyszukiwanie w historii i wspomnianych zakładkach (nie tylko w ich tytule i opisie, ale także w zawartości stron!)
  • ciekawa funkcja półki (hmm, nie pamiętam dokładnie czy to się tak nazywało) pozwalającej na łatwe zachowywanie treści znalezionej na stronach internetowych
  • bardzo ciekawy mechanizm przeglądania zdjęć umieszczonych przez naszych znajomych w sieci
  • wbudowana w przeglądarkę integracja z kilkoma serwisami blogowymi
  • ciekawy czytnik RSS

eBay za kulisami

Ostatnia prekelcja, wygłoszona przez Vahe'a Amirbekyan'a wprowadziła nas w świat eBaya. Vahe przedstawił historię firmy oraz jej rozwoju, wraz z problemami, na jakie się napotkali w trakcie tych lat oraz sposobami, w jaki je rozwiązali.

Spora część prezentacji opowiadała o ewolucji ich systemu baz danych od pojedynczych serwerów aż do potężnych klastrów, do których wykonywane jest dziennie 12 milionów zapytań a z samych logów trafia 1,5 TB (tak - TB) danych (jak się później okazało - filtrują te logi i nie wszystkie trafiają do bazy). Z ciekawostek, jakie usłyszałem podczas wykładu mogę wspomnieć, że eBay ma nieco inną politykę odnośnie baz danych - mianowicie korzystają z Oracle, a nie z MySQL, tak jak Google.

Prelegent dużo czasu poświęcił także na opis rozwoju architektury serwerów aplikacji, poprzez początki firmy i serwery oparte na systemie FreeBSD, poprzez serwery Windows aż na Solarisie kończąc.
Z technologii, jakie zostały wspomniane należy także wymienić dużą rolę Javy (konkretniej J2EE).

Wykład był bardzo ciekawy i podobnie jak na wczorajszym wykładzie Google - była masa pytań.

Z rzeczy mniej związanych z treścią - złapałem dzisiaj koszulkę (bowiem rozdawanie koszulek sprowadza się do rzucania ich w tłum :D).

Zobacz także

Wpisy o podobnej tematyce

kostek

10 marca 2007 09:41
Jedno pytanie: jeśli Flock dąży od odfiltrowania właściwej treści od reklam itp to z czego będą się utrzymywać właściciele witryn w wypadku rozprzestrzenienia takiego typu rozwiązań?

http://olaf.jogger.pl

10 marca 2007 19:04
Bardzo fajne recenzje. Myślę, że powinieneś wrzucić na it.krak albo przynajmniej zostawić komentarz z bezp. linkami!

luktom

10 marca 2007 20:29
Po prostu wymyślą nowe metody pokazywania reklam :]

konrad

12 marca 2007 16:12
Z tego co Gandalf mówił po wykładzie wynika, że serwisy udostępniające api (i generalnie otwarte na pośrednie korzystanie z ich treści) paradoksalnie bardziej wychodzą na swoje. Niestety, nie pytałem o konretne dane.

luktom

12 marca 2007 18:05
Tak, jako doskonały przykład może posłużyć RSS u początków istnienia którego obawiano się czy przypadkiem nie spowoduje on zmniejszenia ruchu serwisów. Jak się okazało obawy te były niesłuszne. A więc masz racje - serwisy poprzez udostępnienie API tylko na tym korzystają. Jako przykład może nie związany z Flockiem, mogę podać wszelkie publiczne API Google, które przyczynia się do popularyzacji ich usług i produktów. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie korzystałbym np. z Google Bookmarks, gdyby nie to, że istnieje do FF wtyczka, która idealnie integruje go z GB.

Dodaj komentarz

Token

Statystyka
Ładowanie...