-
Studencki Festiwal Informatyczny - Dzień 3
10 marca 2007 20:30 | Odsłon: 3698 | PermalinkTrzeci dzień festiwalu, na wzór poprzednich dwu, obfitował w bardzo ciekawe prelekcje, które cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczność. Uczestniczyłem w trzech z nich:
Historia komputerow i informatyki - ludzie, idee, maszyny. Prezentacja z demonstracja urzadzen
W historię komputerów, począwszy od pierwszych mechanicznych maszyn liczących wprowadził nas Maciej Sysło.
Opowiedział on o ewolucji metod liczenia, począwszy od pierwszych liczydeł do kalkulacji oraz chińskich sposobach liczenia na palcach do miliona, poprzez prezentacje pierwszych mechanicznych kalkulatorów - zarówno prostych, kieszonkowych, jak i nieco większych, bardziej skomplikowanych (na korbkę :D).
Poza tym przedstawił ewolucję liczydeł biurowych oraz maszyn do pisania.Wspomniał także o ludziach, którzy odegrali ogromną rolę w rozwoju komputerów. Ciekawostką było dla mnie np. to, że to Morse (ten od alfabetu Morse'a) jest uważany za pioniera kompresji danych - w jego kodzie najczęściej używane litery alfabetu angielskiego są kodowane przy użyciu najmniejszej liczby kresek i kropek (np. litera E kodowana jako kropka lub litera T kodowana jako kreska).
Prelekcja była o tyle ciekawsza, że Maciej Sysło przedstawiał wszystkim jak urządzenia o których opowiadał działają w praktyce - przyniósł co ciekawsze egzemplarze i demonstrował ich działanie.
Ewolucja zagrożeń oraz systemów bezpieczeństwa
Prelekcja Piotra Kluczwajda była jedną z bardziej przeze mnie oczekiwanych, z racji mojego zainteresowania sieciami oraz bezpieczeństwem sieciowym.
Piotr pracujący w firmie Clico przedstawił zagrożenia, przed którymi branża IT stała kilka lat temu oraz przed którymi stoi dzisiaj.Mówił o firewallach, systemach IDS, IPS, zagrożeniach związanych z phishingiem oraz pharmingiem a także o newralgicznych punktach w strukturze dzisiejszych przedsiębiorstw. Wspomniał również o metodach kontroli pracowników, poprzez różnego rodzaju filtry zawartości oraz dla kontrastu o metodach ich przełamywania (które de facto były wymyślone, aby umożliwić Chińczykom nieocenzurowany przez komunistyczny rząd dostęp do Internetu) w postaci sieci TOR.
Wykładu, który mimo iż poruszał bardzo poważną tematykę, było bardzo miło słuchać, głównie dzięki wplecionym przez prelegenta wstawkom typu "atak na warstwę fizyczną - ktoś podchodzi do was, uderza was i bierze laptopa" :D
JRuby - Ruby on the JVM
Na początek wspomnę, że Ola Bini to jest on :] - początkowo myślałem, że będzie to jakiś kobiecy akcent na tym festiwalu, ale jednak nie.
W każdym razie przedstawił on szybki kurs Ruby oraz główne założenia i korzyści ze stosowania Ruby w Javie (i Javy w Ruby).
Ogólnie mówiąc, JRuby pozwala na stosowanie klas Javy w programach napisanych w Ruby oraz - w przeciwną stronę - na stosowanie kodu Ruby w programach napisanych w Javie. Oczywiście wszystko jest prawie przezroczyste dla programisty.Podsumowanie festiwalu
Po trzech dniach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pomysł tego typu imprez jest genialny. Szkoda, że trwał tylko trzy dni, bo chętnie poszedłbym jeszcze na kilka wykładów. Z pewnością wybiorę się na następną edycję tego festiwalu. A kto przegapił tegoroczną edycję - niech żałuje!
Zobacz także
Wpisy o podobnej tematyce