Office 2007
Microsoft wczoraj i przedwczoraj organizował w Galerii Kazimierz krakowską premierę Visty i Office 2007. Nie udało mi się przedwczoraj wygrać ani Office'a ani Visty, dlatego postanowiłem spróbować jeszcze raz w niedzielę i udało się! :)
Zgłosiłem się już w trakcie zadawania pytania o inspektora dokumentu (funkcja usuwająca wszelkie ślady, które nie powinny znaleźć się w ostatecznej wersji dokumentu) i po krótkiej odpowiedzi dostałem Office 2007 w wersji dla użytkowników domowych. Wersja ta zawiera Worda, Excela, PowerPointa oraz OneNote, o który opisuję w dalszej części artykułu.
W artykule pokrótce opisuję kilka rzeczy, które najbardziej rzuciły mi się w oczy w nowym Office'ie.
Wstęga
Muszę przyznać, że nowy Office jest na prawdę fajny i bardzo przyjemnie się na nim pracuje. Jest to w dużym stopniu spowodowane kompletnym przeprojektowaniem interfejsu i zastosowanie tzw. wstęgi dynamicznie dostosowującej się do aktualnie wykonywanej czynności. Na przykład, po wstawieniu obrazu wstęga wypełnia się narzędziami do jego obróbki. Zrzut fragmentu wstęgi zamieszczam poniżej.

Trzeba przyznać, że Microsoft postarał się, jeśli chodzi o możliwości bawienia się i ozdabiania obrazków - w nowym Office'ie znajdziemy bogaty zestaw efektów, jakie możemy zastosować do każdego obrazu - od cieni, poprzez ramki, na odbiciach lustrzanych kończąc.
Wracając jednak do wstęgi, dla porównania, zamieszczam jej fragment w trybie równań. Muszę przyznać, że moduł równań także wydaje się bardziej przyjazny i intuicyjny.

Wstęga posiada także jeszcze jedną genialną funkcję - podgląd tego, jak dokument będzie wyglądał po zastosowaniu danej funkcji jest dostępny automatycznie po najechaniu myszką na wybraną opcję na wstędze.
SmartArt
Ciekawą nowością są diagramy SmartArt. Przy ich pomocy utworzymy wszelakie schematy i diagramy oraz dostosujemy ich style oraz formatowanie. Poniżej zamieszczam zrzut ekranu z fragmentem diagramu SmartArt.
Skróty klawiaturowe
W pakiecie Office 2007 nie odnajdziemy już starych menu, z podkreślonymi literkami skrótów. Teraz, naciskając na chwilę klawisz ALT, na wstędze pojawiają się małe kwadraciki z literkami, oznaczające literkę, jaką należy nacisnąć, aby wywołać daną funkcję.
Wykresy
O nowych wykresach można powiedzieć jedno - są po prostu ładniejsze oraz mają więcej możliwości określania parametrów wyglądu.
Formatowanie warunkowe
Bardzo interesujące są nowe funkcje formatowania warunkowego. Pozwalają one na tworzenie jakby miniwykresów w pojedynczych komórkach tabeli. Poza tymi miniwykresami, formatować możemy przy użyciu kilku zestawów ikon.
Albumy fotograficzne
Czas na PowerPointa. Z nowych funkcji znajdziemy m.in. możliwość tworzenia atrakcyjnych albumów fotograficznych. Nie zastąpi to co prawda dedykowanych programów do tworzenia slajdów, ale gdy trzeba coś zrobić "na szybko", będzie jak znalazł.
OneNote
Bardzo ciekawą aplikacją pakietu Office jest OneNote. Mówiąc krótko, jest to narzędzie do tworzenia i zarządzania wszelkimi notatkami. Mimo, iż nie posiada wstęgi, nawigacja w nim jest bardzo intuicyjna i pozwala na przyjemną i efektywną pracę.
Cała idea polega na tworzeniu wirtualnych notatników a w nich sekcji oraz poszczególnych stron na których tworzymy nasze notatki. Słowo notatki brzmi tutaj jednak nieco ujmująco, bo w OneNote możemy umieścić w sumie dowolny obiekt - od pól tekstowych (dowolnie formatowanych) poprzez tekst pisany odręcznie (np. na tablecie lub palmtopie), tabele, nagrania dźwięku, nagrania wideo, obrazki aż po wszelkiego typu pliki.
Aplikacja, podobnie jak pozostałe elementy Office 2007, zawiera pokaźną bazę szablonów oraz możliwość pobierania dodatkowych ze stron Microsoftu.
Przyznam, że OneNote jest genialny, choć jego potencjał widać pewnie dopiero w trakcie pracy na tablecie (a niestety takowego jeszcze nie posiadam :P)
Bardzo interesującą funkcją jest możliwość udostępniania oraz współpracy przy tworzeniu sekcji dokumentu na żywo - dzięki niej możemy pracować zdalnie nad jednym dokumentem z wieloma osobami.
Podsumowanie
Reasumując: nareszcie praca z pakietem Office sprawia przyjemność :)
Subskrybuj kanał RSS bloga