Windows Media Player 11
Tak, używam Windows Media Player 11. Ściągnąłem, spodobał mi się, szczególnie funkcje synchronizacji z urządzeniami mobilnymi oraz mechanizmy zarządzanie biblioteką multimediów.
Dlaczego zdecydowałem się, aby zrezygnować z Winampa?
Podoba mi się wspomniana biblioteka multimediów, w której w najnowszym WMP możemy przechowywać nie tylko muzykę, ale także pliki wideo oraz zdjęcia.
Odtwarzacz pozwala na bardzo łatwe przeglądanie oraz zarządzanie multimediami przy użyciu np. filtrów gatunku, albumu, artysty, roku itd.
Dla opisanych plików muzycznych WMP automatycznie ściąga okładki albumów, co pozwala na szybką ich identyfikację. W widoku artysty, jeśli posiadamy kilka jego albumów, wyświetlane są one jako "sterta".
Biblioteka pozwala również na ocenianie plików, zarówno ręczne, jak i automatyczne, co przydaje się przy automatycznej synchronizacji z urządzeniami przenośnymi.
Funkcja synchronizacji to kolejny powód dla którego używam WMP. Jest to niezwykle przydatny mechanizm pozwalający na automatyczną (lub półautomatyczną) synchronizację muzyki z odtwarzaczami mp3, palmtopami, kartami pamięci oraz pendrive'ami. Możemy wybrać elementy do synchronizacji ręcznie, jak również określić automatyczne kryteria synchronizacji muzyki dla danego urządzenia jak np. utwory najwyżej oceniane, utwory najczęściej odtwarzane wieczorem, w weekendy oraz wiele podobnych.
Po dozbrojeniu WMP zestawem kodeków i narzędzi (które i tak instaluje po reinstalce systemu) możemy odtwarzać nim nie tylko filmy z napisami, ale także zawartość w formacie QuickTime.
Ciekaw jestem, czy jest ktoś, kto podziela moje zdanie na ten temat? Zapraszam do komentowania.
Subskrybuj kanał RSS bloga
Speedy
Nie przeraża Cię DRM?